aluta

Imię i nazwisko
aluta
Lokalizacja
Gdańsk, Polska
WWW

silna w swojej słabości pracoholiczka. uzależniona od telefonu, kawy z mc i tic taków

  • Wtorek, 24 sierpnia 2010

  • Środa, 4 sierpnia 2010

    • 07:39

      zeszło ciśnienie, pojawił się usmiech na twarzy :)

  • Niedziela, 1 sierpnia 2010

    • 12:49

      napawam się jedynym słonecznym dniem podczas urlopu.

  • Wtorek, 20 lipca 2010

    • 07:41

      i znowu rozczarowanie.

    • 07:37

      boje się spojrzeć na konto bankowe i znowu rozczarować się funkcjonowaniem ulubionej uczelni, która od 2 miesięcy zwraca mi pieniądze...

    • 07:36

      co chwile się wszystko zmienia o 180 stopni. najważniejsze wyjechać. gdzie - nie wiem, za ile- nie wiem. ale wiem z kim !

  • Wtorek, 13 lipca 2010

    • 17:57

      i ta świadomość, że za jest za dobrze i niepokój.

    • 17:57

      i to oczekiwanie aż się pogorszy i nadzieja, żeby nie zawieść nikogo.

  • Czwartek, 17 czerwca 2010

    • 10:12

      bo są jeszcze fajni faceci na tym światku :)

  • Poniedziałek, 7 czerwca 2010

    • 01:53

      i chugo z tego wszystkiego

  • Piątek, 4 czerwca 2010

  • Czwartek, 3 czerwca 2010

    • 18:24

      metlik, pogwatwanie, kac i wszystko naraz.

  • Środa, 26 maja 2010

  • Środa, 19 maja 2010

    • 14:54

      jak dobrze mieć przyjaciół :)

    • 00:38

      pare cieplych slow, i serducho jest przepelnione radoscia

    • 00:34

      przede wszystkim zapomnienie

    • 00:34

      jest inspiracja, jest fascynacja, jest powrót radości z pracy. radość z pracy -> pewność, ze cie nie zawiedzie, ze będzie i możne dać ci wiele.

    • 00:33

      to mój ulubiony film, zarazem najbardziej niebezpieczny. ciężko mi go skończyć jak już zacznę oglądać, podglądać, analizować jego treść

  • Poniedziałek, 17 maja 2010

  • Czwartek, 13 maja 2010

    • 15:31

      zjadlam calkowicie cala CZEKOLADE i jest mi z tym dobrze, bardxo

  • Środa, 5 maja 2010

    • 10:49

      kicham prycham i mam się dobrze ;)

    • 10:37

      czarna dupa

  • Poniedziałek, 3 maja 2010

    • 23:31

      słyucham

      !!!!! jejejeje
  • Piątek, 30 kwietnia 2010

    • 13:14

      czyli dzień świra w pracy, a obok panowie napierdzielają młotami... Adaś już wiem co czujesz...

    • 13:14

      I żeby się kompletnie spalił w blokach już na starcie! Grunt, że, kurwa, inteligent załatwiony na dzień cały! Wrócicie napierdalać jak siądę do pracy!

    • 13:13

      Już możecie inteligentowi jebać po uszach od brzasku! Żeby se czasem kałamarz nie pospał godzinkę dłużej kapkę od was, skoro zasnął dopiero nad ranem!

    • 13:13

      Czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu?!Że nie podbijam karty na zakładzie o siódmej rano, to już w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?

  • Środa, 28 kwietnia 2010

    • 14:35

      glosniki na maxa!!!!!! i The Prodigy - Voodoo People (Pendulum Remix)

  • Wtorek, 27 kwietnia 2010

    • 21:12

    • 20:54

      i ch** z ogarniecie, ale trzeba sie wziasc ! i ogarnac !

  • Poniedziałek, 26 kwietnia 2010

    • 08:40

      czas na ogarniecie sie !!!!

  • Piątek, 23 kwietnia 2010

  • Środa, 21 kwietnia 2010

    • 13:01

      ja nie wiem czy taki stan mi służy, chyba nie umiem się odnaleźć, chyba brakuje mi spokoju znowu, w może ciągle ?

    • 12:08

      słucham#

      i próbuje zmusić sie do pracy i działania
  • Wtorek, 20 kwietnia 2010

  • Poniedziałek, 19 kwietnia 2010

    • 12:37

      "trzeba być bardzo surowym wychowawca, trzeba być ich przyjacielem, trzeba iść z dziećmi w przygodę, jak idziesz to do końca, po prostu"

    • 12:35

      uwielibam,.. i wzruszam sie

    • 10:20

      bo we wlasnym stylu to chyba chodzi o konsekwencje ? co ?

    • 00:26

      odliczanie czas zacząć.

    • 00:25

      tęsknie, czekam, wariuje.

    • 00:25

      robię sobie dzień, dziecka. albo wieczor dziecka. generalnie dziecka.

  • Niedziela, 18 kwietnia 2010

  • Sobota, 17 kwietnia 2010

  • Piątek, 16 kwietnia 2010

    • 18:06

      piatek pod kocem jejeje i nawet jestem szczesliwa z tego powodu :)

    • 10:23

      kicham, prycham, pociągam nosem. lubię czasem jak organizm jest tak fizycznie wyczerpany a ja mogę bez wyrzutów zalegać pod kocem.

    • 09:44

      męczący tydzień.

  • Czwartek, 15 kwietnia 2010

    • 17:51

      oj z jednej skrajności w druga. beze dura

    • 11:06

      strach, przerażający, paraliżujący.

  • Środa, 14 kwietnia 2010